Start praca w regionie działalność społeczna działalność charytatywna
nagwek_wyborczy

Działalność charytatywna

Email Drukuj PDF

 

W ramach XVIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tygodnik Moje Miasto Lublin zorganizował licytację. Stawką było stanowisko redaktora naczelnego pisma na jeden dzień. Postanowiłam wziąć udział w tej aukcji. Niestety nie udało mi się zwyciężyć - w ostatnich sekundach wygrał rady Marcin Nowak. Jednak po to, by jeszcze bardziej zasilić konto Orkiestry, radny podjął decyzję o zaproszeniu mnie do współpracy. W licytacji zajęłam bowiem drugie miejsce i dzięki tej decyzji na konto WOŚP wpłynęło 1 444 złote.

Radny Nowak zachował się jak prawdziwy dżentleman, pozwalając mi wspólnie z nim poprowadzić tego dnia gazetę. Pamiętajmy, że ta licytacja jest przecież na rzecz szczytnej akcji – cytuje moją wypowiedź Moje Miasto Lublin – Osobiście jestem zadowolona, że przez jeden dzień będę mogła zobaczyć jak pracuje gazeta oraz poznać dziennikarzy MM Lublin.

Dzień w redakcji zaczął się jak zwykle od przeglądu prasy. Podczas kolegium redakcyjnego w sali konferencyjnej zgłosiliśmy swoje propozycje tematów i przekazaliśmy je dziennikarzom. W przeciwieństwie do radnego Nowaka, nigdy nie pracowałam w mediach - tym większa jest to dla mnie przygoda. Często jednak kontaktuję się z dziennikarzami z racji swojej pracy. Jak przyznałam w rozmowie z dziennikarzami Mojego Miasta Lublin, nie lubię o sobie czytać, zawsze drży mi serce, bo nie wiem, co ktoś na mój temat napisze. Tym razem byłam w MM w innej roli. Poza tym, uważam, że praca polityka i dziennikarza jest w pewien sposób zbliżona. Zajmujemy się sprawami ludzi i ciąży na nas odpowiedzialność za nasze działania.

thumb_wwwimg_3571 thumb_wwwimg_3686 thumb_wwwimg_3743 thumb_wwwimg_3720 thumb_wwwimg_3708 thumb_wwwimg_3741


Bardzo często włączam się w rozmaite akcje organizowane i współorganizowane przez Bank Żywności w Lublinie. Organizacja ta powstała w 2002 roku, będąc pierwszym bankiem żywności utworzonym na tzw. ścianie wschodniej w celu rozwiązywania problemu niedożywienia i ubóstwa.Prezesem Zarządu Banku Żywności w Lublinie jest paniMarzena Pieńkosz-Sapieha. Akcje, w których brałam udział polegały między innymi na zbiórkach żywności w supermarketach. Wraz z innymi wolontariuszami zachęcałam kupujących, by część zakupów przeznaczali dla potrzebujących, umieszczając je w specjalnych koszach. Włączyłam się też w pomoc dla powodzian.
thumb_bkz
Cele Banku Żywności to zapobieganie marnowaniu żywności, nieodpłatne pozyskiwanie żywności oraz nieodpłatne jej przekazywanie, zmniejszania obszarów niedożywienia poprzez przekazywanie żywności potrzebującym, inicjowanie i koordynacja działań instytucji, organizacji i placówek charytatywnych zajmujących się rozdziałem darów wśród potrzebujących oraz edukacja, uwrażliwienie młodego pokolenia na problemy innych ludzi, udział młodzieży w zbiórkach żywności. Swoje cele Bank Żywności realizuje udzielając stałego wsparcia organizacjom pozarządowym działającym na polu pomocy społecznej, zajmującym się pomocą osobom bezdomnym, samotnym, bezrobotnym, dzieciom z rodzin patologicznych i innym osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej.


W maju w restauracji Lachówka w Świdniku odbyła się pierwsza z cyklu aukcji na rzecz walczącego z nowotworem ucznia Gimnazjum nr 3, Jakuba Fijałkowskiego. Przedmiotem licytacji są łabędzie wykonane metodą origami przez uczniów świdnickiego gimnazjum. Pieniądze uzyskane w ten sposób zostaną przeznaczone na leczenie Kuby. Organizatorem akcji jest dyrektor szkoły, Waldemar Białowąs.

Jednego z łabędzi wylicytowałam za 400 zł. Drugiego kupiłam w imieniu posła Grzegorza Raniewicza. - Weszłam tu i zobaczyłam tyle pięknych łabędzi. To niewiarygodne, że tyle osób zaangażowało się w pomoc. Będę trzymać kciuki za Kubę - powiedziałam Dziennikowi Wschodniemu.

thumb_wwwimg_9200 thumb_wwwimg_9208 thumb_wwwimg_9261 thumb_www1img_9246 thumb_wwwimg_9252 thumb_wwwimg_9223 thumb_wwwimg_9258 thumb_wwwimg_9281 thumb_wwwimg_9285 thumb_wwwimg_9267 thumb_wwwimg_9207 thumb_wwwimg_9232 thumb_wwwimg_9239 thumb_wwwimg_9271 thumb_www1img_9284


W styczniu uczestniczyłam w balu charytatywnym, który odbywa się w Trybunale Koronnym w Lublinie. Inicjatorem tego wydarzenia jest eurodeputowany Mirosław Piotrowski, zaś całość zorganizowało Stowarzyszenie Razem dla Lubelszczyzny. W czasie balu przeprowadzono licytacje, z których dochód został przeznaczony na szczytny cel.

Bal organizowany przez Stowarzyszenie Razem dla Lubelszczyzny odbył się już po raz piąty. Zwykle uczestniczą w nim parlamentarzyści z naszego regionu, samorządowcy, ludzie biznesu i kultury. Dochód z poprzedniej edycji balu został przeznaczony na sfinansowanie zimowego wypoczynku dla dzieci z domów dziecka: w Woli Gałęzowskiej i Domu im. Matki Weroniki w Lublinie.

thumb_wwwimg_2591 thumb_wwwimg_2568 thumb_wwwimg_2640 thumb_wwwimg_2553 thumb_wwwimg_2584 thumb_wwwimg_2587 thumb_wwwimg_2578 thumb_wwwimg_2586 thumb_wwwimg_2572 thumb_wwwimg_2558 thumb_wwwimg_2627 thumb_wwwimg_2590


W marcu w Lublinie zainaugurowała swoją działalność Fundacja Spełnionych Marzeń, która działa od ośmiu lat w warszawskich szpitalach. Z tej okazji w Filharmonii Lubelskiej odbył się pokaz mody Dzieci - dzieciom. Wiosenną kolekcję zaprezentowali byli pacjenci lubelskiego ośrodka ośrodka onkologicznego. Miałam przyjemność znaleźć się wśród osób towarzyszących dzieciom podczas pokazu, m.in. obok znanych aktorek - Magdaleny Różczki i Katarzyny Zielińskiej.

Fundację Spełnionych Marzeń założyli Małgorzata i Tomasz Osuchowie, którzy w wyniku choroby nowotworowej stracili 11-letniego synka. Osobiste nieszczęście stało się dla nich impulsem do zorganizowania wsparcia dla innych rodzin zmagających się z ciężką chorobą dziecka.

Fundacja udziela wsparcia od momentu zdiagnozowania choroby poprzez cały proces leczenia. Jej przedstawiciel każdego dnia jest w szpitalu. Rozmawia z dziećmi i rodzicami, by poznać ich problemy, którym stara się zaradzić. Wielkie znaczenie ma także pomoc udzielana dzieciom i rodzicom po zakończonym leczeniu. Dla byłych pacjentów ośrodków onkologicznych fundacja organizuje wakacyjne wyjazdy, aranżuje spotkania rodzin byłych pacjentów, a także przygotowuje onkoolimpiady, czyli zawody sportowe, w których biorą udział wyleczeni pacjenci.

thumb_pokaz5thumb_pokaz1thumb_pokaz2thumb_pokaz3thumb_pokaz4thumb_pokaz6


Wiosną 2010 roku przez Polskę przeszły dwie wielkie fale powodziowe, wskutek których ucierpiało również wiele miejscowości na Lubelszczyźnie. Najbardziej poszkodowana z nich była gmina Wilków. W czerwcu i w lipcu współpracowałam z Bankiem Żywności w Lublinie, by pomóc powodzianom z tego terenu. Wspólnie z Martą Wcisło, Prezes Fundacji przy Polskiej Izbie Handlu oraz Krzysztofem Abramowiczem dwukrotnie przekazaliśmy najpotrzebniejsze dary dla osób, które ucierpiały w wyniku klęski żywiołowej.

Ponadto włączyłam się w organizację dwutygodniowego wypoczynku dla dzieci z Wilkowa. 45-osobowa grupa pojechała w sierpniu na kolonie do nadmorskiego Mżyrzyna. Uczestnicy kolonii mieli zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie, transport, ubezpieczenie, opiekę wychowawczą, instruktorską, medyczną, psychologiczną, obiekty sportowe, niezbędne koszty realizacji programu oraz podstawowe wyposażenie osobiste uczestnika. Program ministerstwa sportu prowadzony był we współpracy z organizacjami pozarządowymi. Cieszę się, że ja również mogłam włączyć się w organizację wakacji dla dzieci z Wilkowa.

thumb_wwwp6290553 thumb_wwwp6290565 thumb_wwwp6290567 thumb_wwwp6290582 thumb_wwwp6290590 thumb_wwwp6290599 thumb_wwwp6290606 thumb_wwwp6290608


Na tydzień przed pierwszą turą wyborów prezydenckich na warszawskiej Agrykoli miał się odbyć wiec poparcia dla Bronisława Komorowskiego. Rzeczywistość zmieniła jednak plany kandydata Platformy Obywatelskiej i jego sztabu. Zamiast politycznej konwencji zorganizowano koncert charytatywny pod hasłem Solidarni dla powodzian. Przez cały czas jego trwania zbierano dary i pieniądze na rzecz osób dotkniętych powodzią. Na scenie wystąpili znani artyści, polityka zeszła na drugi plan. Również ja włączyłem się w akcję Solidarni dla powodzian. Jako poseł klubu PO zorganizowałam wyjazd do Warszawy autokaru z osobami, które zebrali najpotrzebniejsze dary dla powodzian. Przekazaliśmy je do odpowiedniego sztabu w stolicy. Wśród osób, które włączyły się w akcję byli nie tylko członkowie Platformy, ale również jej sympatycy i ludzie, którzy nie są obojętni na los innych. Dary były rozmaite - żywność, woda, ubrania, sprzęt domowy.
thumb_agry1thumb_agry2thumb_agry3
9 stycznia 2011 roku wydarzenia 19. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Bardzo chętnie po raz kolejny włączyłam się w akcję. Rok wcześniej wylicytowałam stanowisko zastępcy redaktora naczelnego tygodnika Moje Miasto Lublin. Tym razem zaś zakupiłam jedno ze złotych serduszek, a także wsparłam akcję Kemon – zagrajmy razem dla WOŚP organizowaną przez firmę Kemon. W tym roku po raz pierwszy lubelski sztab WOŚP mieścił się w Galerii Olimp, a nie jak dotychczas w studiu TVP. Zorganizowano licytację, w której uczestniczyłam m.in. obok prezydenta Krzysztofa Żuka, radnych: Marty Wcisło i Bożeny Lisowskiej oraz przedsiębiorców. W tym roku WOŚP zbierała środki na leczenie dzieci ze schorzeniami nefrologicznymi i urologicznymi.

thumb_wwwimg_3967 thumb_wwwimg_3959 thumb_wwwimg_3968 thumb_wwwimg_8306 thumb_wwwimg_8355 thumb_wwwimg_5512 thumb_wwwimg_8323 thumb_wwwimg_8326thumb_wwwimg_3884 thumb_wwwimg080

Tego samego dnia w Centrum Sportowo-Rekreacyjnym Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie odbyła się uroczysta Gala Tańca - Green Up 2011, nad którą objęłam patronat honorowy. Prócz odbywającego się tego wieczora ogólnopolskiego turnieju tańca towarzyskiego, przeprowadzono również licytację przedmiotów na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zlicytowano między innymi przedmioty przekazane za moim pośrednictwem - rękawice bokserskie z podpisem Iwony Guzowskiej oraz piłkę z autografami sejmowej drużyny piłkarskiej. W sumie obie pamiątki wylicytowano za łączną kwotę 900 złotych.


Na początku 2011 roku uczestniczyłam w akcji Taniec z VIP-ami, którą zorganizowały wspólnie Dziennik Wschodni oraz Moje Miasto Lublin. Idea była prosta - znane osoby z Lubelszczyzny pod okiem profesjonalistów ze Szkoły Tańca Towarzyskiego "Lider” Anna i Jerzy Oleszczyńscy oraz Formacji Tańca Towarzyskiego Politechniki Lubelskiej "Gamza” przez kilka miesięcy przygotowywały się do finałowej gali, która odbyła się w marcu. Wszystko po to, by pomóc Domowi Dziecka przy ulicy Pogodnej w Lublinie. Zgodziłam się wziąć udział w akcji, ponieważ chętnie uczestniczę w kampaniach charytatywnych. Moim partnerem był Łukasz Kurzyna z Formacji Tańca Towarzyskiego PL "Gamza”. W głosowaniu SMS-owym udało nam się zająć pierwsze miejsce. Wśród publiczności zgromadzonej na gali, najwięcej głosów zebrał Krzysztof Grabczuk.

thumb_wwwimg047 thumb_wwwimg049 thumb_wwwimg053 thumb_wwwimg056

Na konto Domu Dziecka przy Pogodnej trafiły środki, które zostaną przeznaczone między innymi na wyremontowanie sali gimnastycznej wraz z siłownią. Pieniądze pozyskano nie tylko z SMS-ów oraz biletów wstępu na finałową galę. W czasie finału zorganizowano również licytacje. Przekazałam na aukcję egzemplarz konstytucji, który podpisali Bronisław Komorowski, Bogdan Borusewicz i Grzegorz Schetyna - politycy, którzy w ciągu jednego dnia (8 lipca 2010) pełnili po sobie obowiązki głowy państwa. Wspólnie z kolegą wylicytowałam zaś obraz.

 

English Polish